a co pan na to?

w sumie pytanie wydaje się być jasne, jak wszystko co znajduje się na stronie z oświetleniem. na pierwszy rzut oka, nie ma w nim podtekstu, no bo niby jaki miałby być? a jednak. tutaj odpowiedź ukryta jest w samym pytaniu. PANATO. czyli ciekawe miejsce na mapie wrocławskiej - i nie tylko - ekonomii społecznej. miejsce gdzie odbywają się ciekawe warsztaty - mieliśmy to szczęście brać w nich kilka razy udział. miejsce, gdzie wytwarzane są fajne przedmioty różnej proweniencji, zależnej od umiejętności  i pasji osób zaangażowanych w ich powstawanie. miejsce, które przyciąga. miejsce, które się zmienia. surowość wystroju wpisana w jego DNA, jest starannie dostrajana. drobne zmiany, które laikowi wydają się nieistotne i nie mogące znacząco wpływać na końcowy efekt, robią zasadniczą różnicę i komponują przestrzeń. to trochę tak jak niezauważalny dla oka jest ruch subtelnego podciągnięcia struny w strojonym fortepianie. końcowy efekt pełnej harmonii wydaje się być magicznie zmultiplikowanym przekroczeniem poniesionego na jego osiągnięcie nakładu, którego przecież nawet nie zauważyliśmy. czy on w ogóle był? czy cokolwiek się zmieniło?

teraz w to miejsce, wpisaliśmy się skromnie my, z naszą nową lill. ozdabia powstającą jeszcze kawiarenkę. dobre miejsce. dobra kawa. no i dobry wystrój. nic tylko czekać na otwarcie i delektować się pysznym napojem w fajnym i inspirującym otoczeniu. jeżeli prawdą jest, że z kim przystajesz, takim się stajesz, to picie kawy w PANATO, będzie baaardzo korzystne :)

Write a comment

Comments: 0