inteligencja

technologia udostępnia nam tyle ciekawych opcji. opakowane w słowa klucze, sprytnie ubierające materiał lub jakieś techniczne rozwiązanie, w znaczeniowe szaty zrozumiałe dla większości. większość, tak jak i ja, nie łapie typowo technicznego języka, stworzonego przez  i dla inżynierów, będących demirugami materialnej rzeczywistości naszych czasów. ten słowny garnitur szyje dla nas sztab marketingowców uzbrojonych w lingwistyczną płynność i socjo-psychologiczne badania nad nami, naszymi zachowaniami i naszym myśleniem. właściwie to dopiero dobrze skomponowany mix materii-gotowej-do-zastosowania oraz jej słownej etykiety, ma szansę na rynkowy sukces. bez tego szanse są raczej mierne. w tym kontekście pojawia nam się tytułowa inteligencja. pierwotne znaczenie dotyczyło zdolności pojmowania i rozumowania człowieka. znaczeniowo jest też inteligencja wyróżniona warstwa społeczna. i tyle jeżeli chodzi o słownik jęzka polskiego (z pełną definicją możesz zapoznać się tutaj). psychologowie na pewno rozbududowali by tę definicję ponad miarę, wydzielając jej części składowe i prezycyjnie ujmując każdy z interesujących ich wątków. nie zmieni to jednak tego, że pierwotnie termin ten dotyczył człowieka i jednego z jego poznawczych atrybutów. no ale czas płynie, świat się zmienia, język się zmienia, uczymy się.  jako istoty inteligente, w końcu zauważyliśmy, że inteligencją odznaczają się również inne istoty żywe. i na tym się nie zatrzymaliśmy. obdarzyliśmy inteligencją materię. nie tylko słownie. na miano inteligentej zasługuje ta, przepracowana przez inżynierów. we właściwy sposób ma się rozumieć. pojawiły się więc na świecie inteligentne materiały. inteligentne domy. inteligentne rakiety. inteligentne programy do tego i owego. i wiele, wiele innych, przy czymlista wciąż się wydłuża. trochę tu zasługi elektroniki i programowania. trochę fizyki i chemi oraz inżynierii materiałów. trochę ogólnego geniuszu, opisywanego przez spearmanowski czynnik 'g', czyli jak najbardziej ludzkiej inteligencji ogónej. raz powołane do życia muszą być teraz dokarmiane, hołubione i dopieszczane. nie można o nich zapomnieć. należy a nawet trzeba je wykorzystywać. weźmy dla przykładu inteligentne szyby. z pozoru to zwykla szyba. po bliższym zapoznaniu się okazuje się być wymyślnym dziełem skomplikowanej inżynierii łączącej głęboko przemyślane teorie z wielu obszarów z umiejętnością ich wdrożenia do seryjnej produkcji. szybka, która reaguje na światło. ściemnia się lub rozjaśnia. steruje przy tym w określonym zakresie nie tylko widocznym światłem a przez to  doświetleniem pomieszczenia, co samo w sobie już jest wygodne. steruje również promieniami podczerwieni. co w określonych przypadkach jest dużo ważniejszą cechą. zresztą obie są poniekąd splątane. przenikają się i wzajemnie z siebie wynikają. potrafią zmienić też swój kolor. piękne! rozmarzyłem się teraz. gdyby tak można było zrobić inteligentną lampę na tym bardzo podsrtaqwowym poziomie. inteligentnie zmieniającej swój kolor w zależności od natężenia oświetlenia. może byłoby to ciekawy efekt? na razie to tylko takie niuporządkowane wstępne przemyślenia. taka idea wstępna. wiele rzeczy zrodziło się z idei, więc kto wie...

Comments: 0 (Discussion closed)
    There are no comments yet.